Najpierw biegaliśmy w Grand Prix Mazowsza.
Żar lał się z nieba, ale przestawiając samochód w centrum zawodów o 6 rano ujrzałem na wyświetlaczu -
RISK OF ICE -1C (słownie minus jeden stopień Celsjusza).
Weekend kończymy w Bieszczadach

Kto zgadnie, co zakrywa twarz Bartka? Nie jest to dzieło fotomontażu...
A zapis tras z Bieszczadów jest tutaj
Kolejne zdjęcia będą


